Więzienie za skatowanie Alka

Nareszcie! Wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzęciem. Niestety jeszcze nieprawomocny, ale można mieć nadzieję, że utrzyma się w kolejnej instancji. W każdym razie krok w dobrą stronę. Co najlepsze kobieta, która zleciła znajomemu zabicie psa za butelkę wódki dostała wcześniej 4 miesiące więzienia, odwołała się i dostała teraz 8. Jej kolega, który od razu się przyznał dostał pół roku więzienia i 2.5 tys złotych kary, odsiaduje obecnie swój wyrok.

Cisną się do głowy myśli, że te kilka miesięcy to za mało, ale ja uważam, że najważniejszy jest wydźwięk edukacyjny tej kary. Do innych ludzi znęcających się nad zwierzętami może dotrze, że nie są bezkarni. Świadkowie katowania nie będą czuli się bezsilni wobec katowania zwierząt. Będzie można chociaż postraszyć, że za coś takiego idzie się do paki, a nie dostaje jakąś śmieszna grzywnę.

Wysokość kary nie odstrasza przyszłych sprawców. Najbardziej odstrasza nieuchronność. To niestety dopiero początek tej drogi, bo z nieuchronnością jest w Polsce na razie kiepsko. Na 100 spraw o znęcanie się nad zwierzętami ledwie 1/3 zostaje wszczęta, a tylko kilka z nich kończy się wyrokami bezwzględnego więzienia.

Alek, czyli pies który został skatowany na tyle nieudolnie, że przeżył (wcale nie łatwo zabić psa) nadal szuka domu. Jest pod opieką wrocławskiego TOZu.

Poraża mnie bezmyślność tej kobiety. Kilkukrotnie namawiała znajomego do zabicia psa. On się szczególnie nie palił do tego, ale jak przycisnął go alkoholowy głód zgodził się. Żadne z nich nie widziało innego wyjścia z tej sytuacji? Pan na zdjęciach wyglądał na delikatnie powiedziawszy prostego człowieka. Ale pani – taka normalna, umalowana ciocia, żadna degeneratka. Kobieta twierdziła, że chciała się psa pozbyć, bo nie miała pieniędzy na jego dalsze utrzymanie. Czy nie miała dzieci, które pomogłyby jej w takiej sytuacji? Czy gdyby było w Polsce mniej psów i były dajmy na to „okna życia”, gdzie można bez tłumaczenia się oddać psa, to pani by skorzystała? Czy może podobnie jak niektórzy właściciele wolą uśpić niż oddać do schroniska? (autentycznie – takich osób jest dużo)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*