Skąd się wzięły nazwy popularnych ras psów

Rozszyfrowanie pochodzenia niektórych nazw jest bardzo proste np: owczarek podhalański. Owczarek – czyli już wiadomo po co ta rasa była. Podhalański – bo jest z podhala. Ale czasami nazwy bywają tajemnicze albo ich powstaniu towarzysza ciekawe okoliczności.

1. Cavalier King Charles Spaniel

Kim był ten cały król Karol? Chodzi o Karola II, który panował w Anglii i Szkocji w XVII wieku. Jako dziecko nie był szczególnie urodziwy, później zresztą też nie. Za to kochał psy i nigdzie się nie ruszał bez watahy swoich spanieli. Krążyła legenda, iż wydał nakaz wpuszczania tych psów do wszelkich miejsc publicznych. Ale jego spaniele to były tylko King Charles, a nie popularniejsze dzisiaj Cavaliery, więc skąd to słowo Cavalier?

Po pewnym czasie King Charles Spaniele przestały być tak modne. Na salonach zaczął królować mops. Stąd też wielbicielom spanieli, chcącym podążać za modą, zaświtał w głowach pomysł skrzyżowania mopsa ze spanielem, przez co udało się uzyskać skrócony nos, a potem jeszcze wiele innych nowych cech.

Calaviery powstały dużo później – w latach 20 XX wieku – zaczęto poszukiwać psów, w celu odtworzenia spaniela w dawnym typie, z dłuższym nosem, nieco większego. Pierwszy pies w nowym-starym typie został określony jako King Charles Spaniel, Cavalier type. A ‚Cavaliers’ to była grupa royalistów popierająca Karola II i jego ojca podczas angielskiej wojny domowej i stąd to słowo w nazwie rasy.

2. Buldog angielski

Patrząc na współczesnego buldoga angielskiego trudno dostrzec w nim jakiekolwiek cech mogące wiązać go z morderczym ‚sportem’, czyli walkami z bykami. Buldog kojarzy się z ‚Gliniarzem i prokuratorem’, gdzie Max non stop siedział na kanapie i objadał się razem ze swoim grubym panem. Jednak faktycznie buldogi walczyły z bykami. Po to był im tem spłaszczony nos.

Dzisiejszy buldog mógłby mieć problem ze złapaniem byka za nos

Walka psa z bykiem polegała na tym, że pies próbował taranować nogi przeciwnika, żeby go powalić, a jeśli się to udało łapał go za nos i jeśli udało się go przytrzymać to pies wygrywał. Dzięki skróconemu nosowi był w stanie wygodnie oddychać, trzymając byka przez dłuższy czas. Nos psa oczywiście nie był tak karytaturalnie spłaszczony jak teraz, bo dzisiejszy buldog taką śmieszną mordką to by żadnego byka nie chwycił.

3. Bichon Frise

Bichon frise

Ta nazwa jest porządnie zakręcona, ale to może dlatego, że nie znam francuskiego. Bichon to znaczy ‚mały, długowłosy pies’. Ale nie tylko. Samo słowo może byc pokrewne wielu innym, przez co jednoznacznie trudno powiedzieć skąd się wzięło. Być może od słowa barbichon co znaczy ‚mały pudel’?

Zabawna jest historia z Franzuskaya Bolonka. To rasa pochodząca z Rosji, a wywodząca się z biszonów, podobnie jak wspominany frize, maltańczyk, hawańczyk i jeszcze inne. Bolonka to potomek psów pozostałych w Rosji po wycofanie się wojsk Napoleona. Do niedawna poza Rosją bolonka nie była spotykana, teraz ponoć zaczyna się rozprzestrzeniać.

Spokrewniona z franzuskaya – tsvetnaya bolonka – ani nazwa ani wygląd jak dla mnie

 

O ile bichon frise brzmi bardzo dostojnie i o ile nie jest wyczesany wygląda całkiem miło, tak franzuskaya bolonka czy spokrewniona z nią odmiana kolorowa – tsvetnaya brzmi i wygląda znacznie gorzej.

Foto: Egan Snow, bennylin0724, bsktcase, John Elvyn Jones

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*