Psy moga być optymistami lub pesymistami – twierdzą naukowcy

Dla niektórych psów miska jest do połowy pusta, dla innych do połowy pełna (a dla jeszcze innych – do połowy pełna, ale trucizny).

Badania na grupie 24 psów przeprowadziła grupa Michaela Mendla, z Bristol University. Płcie były reprezentowane po równo, zwierzęta były różnych ras i w różnym wieku od kilku miesięcy do 9 lat.

Jak przebiegał eksperyment?

Eksperyment wyglądał następująco: w pierwszym etapie naukowiec brał po kolei psy do osobnego pokoju na 20 minut, podczas których się z nim bawił. Następnego dnia również zabierał psa do tego pokoju, ale następnie wychodził, zostawiając psa samego na 5 minut. Przez zamontowane kamery badacze obserwowali reakcję i zachowanie psa i nadawali mu punkty w zależności od stopnia zaniepokojenia (anxiety score).

W drugim etapie eksperymentu psy zabierano do pokoju gdzie miska stała raz w jednym raz w drugim kącie pokoju i w zależności od swojego położenia była albo pełna albo pusta. Po jakimś czasie, kiedy psy nauczyły się w którym miejscu stoi miska jeśli jest pełna/pusta – badacze stawiali miskę pośrodku pokoju i mierzyli jak szybko poszczególne psy podchodziły do miski.

Jakie były wyniki?

Te psy, które wykazywały najwięcej niepokoju w pierwszym etapie, najwolniej podchodziły do miski umieszczonej w nowej pozycji, gdyż podejrzewały, że będzie ona pusta. Te, które mniej się denerwowały w pierwszej części – bardziej optymistycznie podchodziły do zadania i ochoczo sprawdzały czy w misce coś jest.

Rzecz ma się podobnie u ludzi – stan emocjonalny wpływa na nasz osąd. Łatwiej być optymistą w cadillacu. Ci, którzy są szczęśliwi częściej widzą szklankę do połowy pełną, zakładają częściej pozytywne rozstrzygnięcie nowej sytuacji.

Co praktycznego wynika z eksperymentu?

Badania przeprowadzane były na uczelni, w psiarniach czy, ładniej powiedziawszy, psich domach, czyli były to psy, które nie miały właścicieli. I właśnie w przypadku adopcji wiedza o tym, który pies jest pesymistą, a który optymistą może pomóc w doborze odpowiedniego właściciela. To, że pies źle znosi samotność, niszczy meble pod nieobecność człowieka, jest problemem emocjonalnym bardziej złożonym, niż się dotychczas wydawało. Może mieć związek z ogólnie pesymistycznym podejściem do życia i wymagać nie tylko terapii behawioralnej, ale też odpowiedniego właściciela.

Część pytanych właścicieli psów z silnym lękiem separacyjnym uważała, że kiedy psy zostają same w domu i na przykład niszczą sprzęty – sprawiają wtedy wrażenie, że czują się dobrze, a wręcz są bardzo szczęśliwe, kiedy akurat może być zupełnie odwrotnie. Często psy po przejściach, po znalezieniu się w nowym domu źle się zachowuje, ale kiedy już się zaaklimatyzują i nabiorą trochę pozytywnej energii – samoistnie lepiej znoszą okresy samotności.

Foto: striatic, lakewentworth, JennaPrete

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*