Okno życia dla zwierząt to bardzo zły pomysł

13513690303_b01a5e1e1c_z

W Warszawie powstało okno życia dla zwierząt, podaje Super Ekspres. Od razu z błędem w tytule. To nie pierwsze okno w Europie. Ba! Nawet nie pierwsze w Polsce. Zakamarki mojej pamięci mogą być zgubne, ale w internecie od razu znalazłam, że rzeczywiście kiedyś już okno zostało uruchomione. Zostało zamknięte po kilku dniach działalności, bo ludzie dosłownie zasypali je niechcianymi zwierzakami. Takiej ilości Straż dla Zwierząt nie dawała rady „przerobić”. Nie rozumiem skąd ten błąd w gazecie, bo nawet założycielem jest ta sama instytucja – właśnie Straż dla Zwierząt.

Już wtedy Straż zapowiadała, że okienko nie będzie zamknięte na amen, ale że zostanie uruchomione na nowo, przygotowane na sytuację, której wcześniej nie przewidziano. Tak się właśnie stało.

Z jednej strony życzę powodzenie. Fajnie, że komuś się chce.

okno życia

Z drugiej strony: uważam, że takie działanie długofalowo przynosi szkodę zwierzakom. Dlaczego? Bo uczy właścicieli, że nie muszą być za nic odpowiedzialni. Że w każdej chwili, jak coś mogą oddać zwierzaka do okienka i nikt ich o nic nie będzie pytał. Mogą oddać starego, a może wziąć nowego od razu. Takie okno daje sygnał, że nie trzeba sterylizować – odda się szczeniaki do okienka. Nie trzeba dla swojego psa szukać domu, starać się, jeśli już ktoś znajdzie się w podbramkowej sytuacji – Straż dla Zwierząt niech się stara.

Uważam, że fundacje powinny oferować pomoc w szukaniu nowych domów, pomoc ludziom, którzy nie dają sobie sami rady (na przykład mają za dużo zwierząt, nie są w stanie ogarnąć kontroli rozrodu), ale nie mogą ludzi wyręczać! Niech właściciele wiedzą, że biorąc zwierzę zostają obarczeni odpowiedzialnością za nie. Do końca życia pupila. Że nie można po prostu go oddać i mieć z głowy.

Uważam, że znacznie lepszym pomysłem byłaby akcja: nie chcesz swojego zwierzaka – przyjdź do nas, weźmiemy go od ciebie, ale wcześniej porozmawiamy. Jeśli ktoś chce oddać miot szczeniąt, to można mu zaproponować sterylizację suczki, być może jakoś w tym pomóc. Może ktoś wyjeżdża na wakacje i nie ma z kim zwierzaka zostawić – podpowiedzieć jakieś rozwiązania. Zniechęcić do brania kolejnego zwierzaka jeśli widać, że właściciel nieodpowiedzialny (do mnie ostatnio przyszła pani, że chce się pozbyć psa, bo jej nie odpowiada, szuka mniejszego).

Szukając dalszych informacji znalazłam, że już w 2012 wiele organizacji podnosiło te same argumenty, co ja teraz. Ale Straży udało się wyadopotować 80% zostawionych wtedy zwierząt, więc uważa to za sukces. Inne organizacje oskarża o prowadzenie nagonki związanej z rywalizacją o pieniądze z 1% podatku.

Będę śledzić losy tego okienka. Z duża dozą niepokoju.

Foto: Doug Brown

2 Comments on “Okno życia dla zwierząt to bardzo zły pomysł”

  1. Cóz za bzdura. To jak obwinianie pistoletu za to, ze istnieją palce pociągające za spust.
    Człowiek, chcący pozbyć się zwierzęcia, ktore oddalo mi cale serce, z gruntu nie kieruje się empatią, tylko własną wygodą.
    Okno daje mozliwosc braku eskalacji agresji, której początkiem jest brak troski o dalszy los zwierzęcia.
    W moim mniemaniu – tym, którzy mają kręgosłup moralny i są empatyczni, okno na pewno nie zaszkodzi. Tym zaś, którzy sercem się nigdy nie kierowali, może tylko pomóc aby nie imali się „rozwiązań ostatecznych”.

  2. jest w tym racja – okno nie uczy odpowiedzialności – ale chyba nie taka jego rola …
    wolę żeby niechciany zwierzak „skończył w oknie” niz utopiony, wyrzucony z auta , z balkonu, zakatowany, przywiązany w lesie…czy zagłodzomy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*