Nieśmiertelni ulubieńcy

Po sklonowaniu owieczki Dolly, powielanie osobników innych gatunków było już tylko kwestią czasu. Do owieczki szybko dołączył kot CC, a po nim szczur Ralph. Okazało się jednak, że ze względu na swoją szczególną fizjologię, z psem wcale nie szło łatwo.

Ale się udało!

Snuppy

W 2005 roku w Korei południowej otrzymano pierwszego psiego klona- charta afgańskiego o imieniu Snuppy– skrót od Seoul National University Puppy, przy czym nawet tutaj nie obyło się bez problemów. Naukowcy stworzyli w sumie 1095 jajeczek zawierających DNA trzyletniego charta, a następnie wszczepili je 123(!) labradorkom-surogatkom, z których zaledwie trzy zaszły w ciążę, a tylko jedna szczęśliwie donosiła i odchowała szczeniaka.

snuppy pies

Praca Koreańczyków miała nie tylko przynieść im rozgłos, ale przede wszystkim posłużyć jako podłoże do badań nad nowymi metodami leczenia psich i ludzkich dolegliwości. Ale w  niedługim czasie znaleźli się chętni do komercyjnego klonowania.

Pierwszym sklonowanym zupełnie komercyjnie psem był pitbull terrier Booger, należący do byłej miss piękności pani Brennan McKinney z Kalifornii. Klonowanie odbyło się z wykorzystaniem fragmentu zamrożonego ucha znów w Korei.

Mimo że pani McKinney dostała spory upust z racji bycia pierwszym klientem, to i tak musiała słono zapłacić- 50 000 $. W praktyce oznaczało to dla niej sprzedaż domu. Czemu tak jej zależało? Otóż, Booger nie tylko był jej ukochanym pupilem, ale wręcz uratował jej życie. Kiedy padła ofiarą ataku rozwścieczonego mastiffa, Booger odciągnął napastnika na tyle, że pani McKinney zdołała wczołgać się do samochodu. Po tym incydencie musiała spędzić wiele miesięcy na wózku oraz podać się operacjom rekonstrukcyjnym. Również i wtedy Booger był dla niej nieodłącznym towarzyszem, który otwierał drzwi i podawał puszki z napojami.

Tuląc pięć malutkich kopii swojego ukochanego pupila pani McKinney powiedziała:

Marzę o dniu, kiedy każdego będzie stać na to by sklonować swojego pupila, ponieważ starta ulubieńca dla każdego jest czymś bardzo, bardzo strasznym.

Kolejną głośną akcją było sklonowanie labradora o imieniu Lancelot Encore. Rozgłosu sprawie nadała niebagatelna suma, którą musieli wydać zainteresowani, a mianowicie 150 000 $, co na pewien czas zapewniło Lancelotowi miano najdroższego psa na świecie.

Lancelot Encore- klon Lancelota ze zdjęcia

O sklonowaniu oryginalnego Lancelota  państwo Otto pomyśleli już na 6 lat przed śmiercią zwierzaka i zamrozili próbkę jego DNA. Ale szansa na klonowanie pojawiła się około pół roku po jego odejściu. Biotechnologiczna firma z Kalifornii ogłosiła aukcję, której wygraną było klonowanie psa. Za szansę trzeba jednak było sporo zapłacić, więc tym większa była radość, kiedy okazało się, ze wszystko poszło zgodnie z planem i państwo Otto doczekali się ślicznego sklonowanego szczeniaczka.

2 Comments on “Nieśmiertelni ulubieńcy”

  1. Jestem strasznie załamana po odejściu mojego 6-ścio letniego kociaka. Gdybym miała pieniądze natychmiast bym go sklonowała. Strasznie za nim tęsknię i nie potrafię pogodzić się z jego odejściem.

  2. Człowiek, który nie potrafi pogodzić się z faktem istnienia śmierci jest dzieckiem, bez dojrzałości psychicznej.
    Czy uczuciowa właścicielka kocha też, te zapładniane dla jej kaprysu w laboratorich suki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*