Książe z bajki

Morda trochę obita w schronisku, ale już jest dobrze.
Morda trochę obita w schronisku, ale już jest dobrze.

Tak, to właśnie Red. Imię nowy właściciel będzie mógł sobie jeszcze wybrać, bo jak na razie pies nie reaguje na żadne. Podczas pobytu w schronisku pojawiła się ta oczywista propozycja (bo pit bull red nose), ale nie obyło się bez dziwnych zdarzeń. Red trafił do schroniska z ulicy. W którymś momencie pojawiła się rzekoma właścicielka, która powiedziała, że Red to jej Baks i przyjedzie po niego za dwa tygodnie (!). Dodam, że pies był w schronisku w Łodzi, a pani była, nie chcę skłamać, ale gdzieś ze Śląska. Potem wyszło, że pani chyba nie jest właścicielką, tylko członkinią jakiejś nieformalnej grupy ratującej pitbulle, że ten pies był u nich, potem został adoptowany. Pies bez czipa i niewykastrowany. Tajemnicza sprawa.

Na chwilę obecną wszystko już wyjaśnione, a pies przeszedł kwarantannę, został wykastrowany, zaczipowany oraz usunięto mu w schronisku guzek z ogona. I szuka nowego domu. Jak najlepszego domu.

1513778_1530723160548030_8236046735755515998_n

A czemu książę z bajki? Bo po pierwsze przepiękny. Ślicznie zbudowany, o kształtnej szerokiej głowie, bystrych oczach, znakomitym umaszczeniu, a do tego: zniewalającym charakterze. Nie da się go nie polubić! Zresztą Red nawet nie daje szansy na zastanowienie: od pierwszej sekundy merda ogonem i wciska się całym ciałem na nogi, podaje łapę i robi wszystko, żeby z miejsca być głaskanym, najlepiej cały czas. Zaprzestanie miziania jest karcone zaczepianiem łapą – trochę irytującym moim zdaniem, bo ma twarde pazury, a zaczepia bezpardonowo – z całej siły.

Nie znam drugiego psa, który by tak uwielbiał leżeć na plecach.
Nie znam drugiego psa, który by tak uwielbiał leżeć na plecach.

Zna podstawowe komendy – siad, łapa, leżeć i wykonuje je bez zastanowienia. A kładzie się od razu na plecach – żeby głaskać po brzuszku. Uwielbia zabawy z piłeczką, rzucanie patyczka. Z oddawaniem jest średnio, ale radość z jaką biegnie ze zdobyczą w pysku – aż miło patrzeć. Redzik uwielbia gryzienie i piłeczkę, która przeżyła wszystkie moje dotychczasowe amstaffy, bullterriera i pitbulla – zgryzł w pół godziny. Poprzednie już ją trochę ponadgryzały, ale Red dziś już prawie skończył dzieło zniszczenia. Trzeba mu kupić kulę do kręgli chyba.

10691617_1605956569637717_1826114331_n

A na spacerach jest z nim mało bajkowo jeśli chodzi o chodzenie na smyczy, bo trochę ciągnie, a 33 kg mocno nadwyrężają moje wątłe ramię, ale za to jak z księciem – nikogo nie trzeba się bać. Wczoraj kiedy czekałam z nim pod sklepem podszedł do mnie pan i powiedział, że portki mu się trzęsą, jak tak patrzy na tego psa. A on tylko sobie grzecznie siedział, zresztą szybko zaczął się łasić do z lekka przerażonego pana. Po prostu wygląd ma dostojny i imponujący.

Z tego co wiem, jacyś chętni już się zgłosili, ale sprawa Reda jest nadal otwarta. Więcej informacji udziela Agnieszka – telefon 503 305 077.

Red uwielbia biegać, potrzebuje właściciela, który zapewni mu odpowiednią dawkę ruchu.
Red uwielbia biegać, potrzebuje właściciela, który zapewni mu odpowiednią dawkę ruchu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*