Jak wybierać karmę dla psa?

Zawsze mam problem, kiedy ktoś się pyta o to, czym najlepiej karmić psa. Szczególnie, że to pytanie poprzedza najczęściej litanię nazw karm, z których o 50% nigdy nie słyszałam. Czasem zastanawia mnie czym ludzi się kierują wybierając jedzenie dla psa.

Wiem czym kierowałabym się ja:

  • na pewno nie byłoby to nic, co trzeba byłoby gotować, a więc..
  • …sucha karma
  • gdybym miała szczeniaka, to na pewno nie szczędziłabym kasy na najlepsze jedzenie. jak jest pies dorosły i zdrowy to cokolwiek mu sie nie da to pewnie jakoś przeżyje, ale na szczeniaku bym nie oszczędzała. Szczególnie, że wychodzę z założenia, że jak mnie nie steć to nie biorę psa w ogóle. Jeśli kasy mam mało to biorę małego psa, bo zawsze wychodzi taniej na jedzeniu.
  • wolałabym dołożyć do jedzenia, a nie stosować witaminy czy suplementy, czyli zamiast wspomagania stawów kapsułkami karma typu joint support albo mobility, odpowiednia karma dla juniora dużej rasy zamiast dodatków wapniowo-fosforowych, którymi swoją drogą można narobić sporo szkody.
  • w niewielkim stopniu kierowałabym się gustem psa. Nie ma raczej takiej opcji, żebym biegała po całym mieście w poszukiwaniu jakiejś trudno dostępnej karmy. Karma ma być wygodna do kupienia, oczywiście jak pies nie będzie chciał tego jeść to dostanie coś innego, ale nadal w granicach łatwej dostępności.

Nie rzadziej niż 2 razy w miesiącu odwiedzają mnie przedstawiciele firm sprzedających karmę dla psów. Każdy z nich zachwala, że jego jest najlepsza, na koniec rozmowy dodając, że ta inna firma to dodaje ‚chemię’ albo, że ma lepszy marketing, ale gorszy produkt. Bardzo bym chciała, żeby wszyscy przedstawiciele przyjechali w jednym czasie i między sobą uzgodnili, która jest najlepsza. Jedni się szczcycą brakiem konserwantów, inni białkiem z mięsa strusia, trzeci białkiem hipoalergicznym, czwarta firma dużą ilością kwasów omega, a dziesiąta smakowitością. Nie jest łatwo pozostać mądrym po takim praniu mózgu.

Trudno mi sformułować jednoznaczną listę rzeczy, którymi trzeba się kierować przy wyborze karmy dla zwierząt. Myślę, że jak zawsze trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem:

1. Cena idzie w parze z jakością.

Jak coś jest bardzo tanie to mała szansa, żeby było bardzo dobre. Przyznaję, że lekko mnie irytuje jak właściciele skarżą się na matową sierść i łupież, a okazuje się, że karmią jakimś najtańszym szajsem z marketu albo karmią samym mięsem. Czy nie lepiej dołożyć trochę i kupić lepsze jedzenie zamiast użerać się z tabletkami?

2. Co z gotowanym jedzeniem?

Generalnie nie jestem zwolennikiem gotowania, a żeby przygotować zbilansowane jedzenie dla psa trzeba to po pierwsze umieć, a nie jest to takie łatwe, a po drugie mieć na to czas. Po trzecie wcale nie jest to tańsze od gotowego jedzenia, jeśli oczywiście wychodzi się poza schemat 1/3 ryżu, 1/3 mięsa, 1/3 marchewki.

3. Czytanie składu karm

Jest tego mnóstwo w internecie, nie ma sensu powielać. To najlepsza metoda, ale wymaga ogromnego zaangażowania, żeby się tego nauczyć, jest sporo niuansów, sztuczek stosowanych przez producentów, żeby skład wygladał lepiej.

4. Czy kierować się zawartością mięsa?

Wiele osób się oburza, że w karmach jest za mało mięsa. Tymczasem pies nie jest bezwzględnym mięsożercą (jest nim kot albo fretka), co oznacza, że może ciesząc sie zdrowiem żyć na diecie wegetariańskiej. Istnieją gotowe karmy wegetariańskie dla psów.  Odpowiednio dobrane rośliny np. białko soi i białko kukurydzy, razem mają wszystkie niezbędne aminokwasy, więc stanowią źródło białka pełnowartościowego. Ale oprócz ilości białka i zawartości aminokwasów liczy się też jego strawność, ogólna energetyczność karmy (jak jest wysokoenergetyczna to pies zjada jej mniej, a co za tym idzie mniej białka), więc samo białko nie powino być jedynym kryterium.

5. NAJWAŻNIEJSZE na koniec

Jeśli nie chce nam się zagłębiać w skład karm, a chcemu dać psu coś z tzw wyższej półki, wybieramy produkty typu Premium albo Super Premium (tak, wiem, że są nadużywane te nazwy, ale jak się nie chce czytać etykiet to zawsze jakiś kierunek) albo diety weterynaryjne, których jestem pewna na 100% (na przykład Urinary uratowało niejedno życie) A powtarzam to za panią doktor Agnieszką Kurosad (mam na kolanach Magazyn Weterynaryjny), która na temat żywienia psów i kotów trochę wie, a na pewno więcej niż większość forumowiczów razem wziętych (fora też sobie dziś poczytałam, momentami włos się jeży na głowie). Ciekawą alternatywą są też karmy holistyczne. Poza tym sensowne wydaje mi się zmienianie od czasu do czasu karmy.

PS. Jestem daleka od potępiania ludzi za karmienie Chappi czy Pedigree. Wiadomo powszechnie, że nie jest to najwyższej jakości karma, ale też nie każdy z nas je wyłącznie kuchnię śródziemnomorską. Generalnie fora o karmach najlepiej czytać z rana, bo podnoszą ciśnienie lepiej niż kawa. Moim faworytem jest znalezione zdanie, że reklamowane karmy ‚zabijają psy’.

Foto: woodleywonderworks, Roadsidepictures, Tobyotter

One Comment on “Jak wybierać karmę dla psa?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*