Inspiruje czy dołuje?

To jest Duncan Lou Who. Urodził się z silną deformacją tylnej części ciała – kręgosłupa, miednicy oraz tylnych kończyn. Zmiany były tak duże, że nie dawały szans na korekcję, stąd właściciele zdecydowali się amputować my obie tylne kończyny. Obecnie pies ma 16 tygodni i jak widać na załączonym wideo – radzi sobie bardzo dobrze na przednich nogach.

Chodzi na fizjoterapię, przymierza się do wózka (jego kręgosłup jest wygięty jak konik morski, wózek ma zapobiec pogłębianiu się skrzywienia) i najwyraźniej cieszy się życiem. Nic go nie boli. Siku i kupę robi bez problemu. Je tyle samo co jego czworonożni rówieśnicy.

Miesiąc temu właściciele (a właściwie fundacja, do której trafił) stanęli przed wyborem: eutanazja albo obustronna amputacja. Zdecydowali się na to drugie. Po to, żeby inspirować ludzi.

Nie wiem czy mnie inspirują. Trochę mnie przerażają. Stawiają mnie w nieprzyjemnej sytuacji, bo nie mam pojęcia czy zdecydowałabym się ratować takiego psa. Na pewno eutanazja byłaby przeze mnie mocno brana pod uwagę.

Podziwiam takich ludzi. Podziwiam właścicielkę Reda (Pitbull Fokus i renifer Red – polecam czytać historię od początku), która stoczyła kilkumiesięczną walkę o swojego agresywnego psa. Ja nie podjęłabym się tego, chyba nawet wtedy, gdybym wiedziała jak się do tego mniej więcej zabrać. Mimo, moim zdaniem, jej heroicznych zmagań i tak spotkał ją internetowy hejt.

DSC2730-1-logo
Borys

W ogóle podziwiam ludzi, którzy mają psy z poważnymi defektami. Będę podziwiała ewentualnych przyszłych właścicieli brzydala Borysa, bo z badań wynika, że nigdy nie porośnie już sierścią. Ludzi, którzy mają psy na wózkach albo całkowicie ślepe.

Myślę, że znam siebie. Nie jestem takim bohaterem i trochę mi z tym źle. Trochę – bo też nic zdrożnego nie widzę w tym, że lubię psy ładne, zdrowe i sympatyczne (takie, jak na przykład szukająca domu Lola). Łatwo jest takie lubić. Podobnie nie oceniam źle właścicieli czy hodowców psów rasowych.

Ale kto potrzebuje inspiracji w swoich codziennych zmaganiach – niech się inspiruje! Więcej o Duncanie dowiecie się na facebooku.

8 Comments on “Inspiruje czy dołuje?”

  1. Ona, ja bardzo kocham moje zwierzęta i naprawdę zrobiłabym wiele, aby ratować ich zdrowie i życie, ale w tym wypadku… Kurczę, przecież nie wiadomo, czy zabieg pomoże temu zwierzęciu i czy za kilka miesięcy nie będzie cierpieć. Dla mnie to piękne, że ludzie poświęcają się dla swoich zwierzaków, ale gdzieś są granice. W tym wypadku też zastanawiam się, czy właściciele niebezpiecznie się o nią nie ocierają.

  2. Wybór pomiędzy eutanazją lub amputacją tylnych kończyn w żaden sposób nie jest pójściem na łatwiznę, ani też nie świadczy o braku odpowiedzialności. Zignorowanie problemu to jest dopiero brak odpowiedzialności! Niektórzy ludzie podchodzą do poważnych spraw zbyt emocjonalnie lub na odwrót ale tak naprawdę nikt nie powinien oceniać decyzji w chwili zagrożenia. Fakt jest taki, że bardziej inspirujące byłoby cudowne ozdrowienie psa aniżeli ingerencja chirurgiczna, ale jak wszyscy wiemy takie rzeczy się nie zdarzają.
    „Ona” zamiast opisać swój punkt widzenia (do którego jak najbardziej ma prawo) zjechała totalnie niewinną osobę, która pisze również o mniej przyjemnych wyborach i sytuacjach codziennego życia. A może żyje „Pani” w krainie wiecznego szczęścia, gdzie nie ma chorób, brzydoty i tam ma „Pani” zawsze rację?

  3. Chyba nie bardzo Ulu rozumiesz, co mialam na mysli. Nie mowilam o samej eutanazji, ale o eutanazji w tym a nie innym przypadku, a to duza roznica. Rozpatrzenie usmiercenia zwierzecia w przypadku, gdy moze ono w dalszym ciagu cieszyc sie zyciem, ale z pewna niedoskonaloscia ( o ktorej jest tu mowa) jest brakiem odpowiedzialnosci i zwyklym okrucienstwem. Kazdy kto ma serce i poczuwa sie do odpowiedzialnosci, robilby wszystko by ratowac swojego pupila a nie zastanawial sie czy to jest inspirujace, czy nie. Takze mowimy tu o dwoch roznych rzeczach. Po prostu czego innego spodziewalam sie po rzekomym obroncu zwierzecych istnien. A co do samej eutanazji, niekiedy jest jedynym wyjsciem z sytuacji, mimo ze serce peka, by oszczedzic bolu. W tym wypadku wsytarczy tylko popatrzec na tego bokserka, by odp byla oczywista…

  4. Wbrew pozorom, decyzja o eutanazji nie zawsze jest brakiem poczucia odpowiedzialności i chodzeniem na łatwiznę,Ona. Powiedz mi, ile razy zdarzyło Ci się pojechać do weterynarza z cierpiącym zwierzęciem na rękach, łzami w oczach i sercem pełnym bólu? Ja dwa razy przeżyłam usypianie psa. Nie dlatego, że był brzydki czy już mi się znudził – obie moje sunie ciężko chorowały a eutanazja była w ich przypadku mniejszym złem. Uwierz mi, trzymanie w ramionach psa, który za chwile zaśnie na zawsze nie jest chodzeniem na łatwiznę…

  5. Po 1 nie przypominam sobie, zebysmy przeszly na ty, po 2 jaka Pani w ogole pelni funkcje piszac takie artykuly pod logo dog life? Wydawalo mi sie raczej, ze tutaj nalezaloby szukac obroncy zwierzat a nie kogos kto by sie „mocno zastanawial nad eutanazja”tylko dlatego ze pies nie ma nog! Po 3 skoro juz sie Pani zdecydowala napisac takowy, to nalezy liczyc sie z krytyka. Brak tego typu umiejetnosci swiadczy o braku profesjonalizmu i infantylnosci. A czy wezme Boryska czy innego pupila to moja prywatna sprawa i indywidualny wybor, z ktorej nie czuje bym musiala sie Pani tlumaczyc, ale moge Pania zapewnic, ze bynajmniej nie bylaby zalezna od jego urody. Prosze nie mierzyc innych wlasna miarka. Dziekuje tym samym za doglebna psychoanalize, zdumiewajace ma Pani zdolnosci…Pozwole sobie rowniez na tym etapie zakonczyc te rozmowe i nie odpisywac, bo nie widze w zupelnosci by miala ona jakikolwiek sens. Nastepuje tu zbyt duza przepasc min. intelektualna.

    P.S I geby nie posiadam, ale skoro Pani tak, to wyrazy wspolczucia.

  6. Bardzo glupi tytul. Nie wiem kogo moze tego typu zachowanie dolowac. Chyba tylko ludzi skupionych na maksa na sobie, egoistow. Pouzalam sie nad soba, ze tak nie potrafie.Zenujace podejscie. Moze rowniez a nawet na pewno nie ma w tym nic zlego, ze lubi Pani psy „ladne zdrowe i sympatyczne” ale co w przypadku, gdy okaze sie ze taki pies z czasem, jednak ma powazny defekt? Na pewno eutanazja bedzie przez Pania ‚mocno brana pod uwage”. Nie lubie ludzi z brakiem poczucia odpowiedzialnosci i idacych na latwizne, a i jedno jest pewne, nie chcialabym byc Pani pupilem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*