Człowiek czy robot?

3254669515_f2d3540743_zJeśli robot zachowuje się przyjaźnie, pies chętnie podąży za jego wskazówkami dotyczącymi ukrytej zdobyczy, podobnie  jak za ludzką ręką. Czy to oznacza, że nie jesteśmy dla psów tak wyjątkowi i niezastąpieni jak nam się wydaje?

Eksperyment był dość skomplikowany, obejmował trzy grupy psów i nie chce mi się szczegółowo go opowiadać. Generalnie miał badać to czy psy potrafiłyby wchodzić w interakcje z robotami, a co za tym idzie ma pomóc stworzyć roboty jak najbardziej ‚przyjazne’ czy społeczne.

Co ciekawe – roboty w ogóle nie muszą przypominać ludzi. Ten biorący udział w badaniu był dość wysokim stolikiem na laptopa, tyle, że z rękoma ubranymi w białe rękawiczki. Nie miał głowy, oczu czy ust, co wydawałoby mi się kluczowe w komunikacji człowieka z psem.

Robot PeopleBot ma dwa programy działania: społeczny i aspołeczny (social/asocial). Tryb społeczny obejmował m.in. wołanie do psa po imieniu. W trybie aspołecznym – zachowanie robota było typowe dla zimnej maszyny. Oczywiście interakcje między robotem w trybie społecznym nie były częste i głębokie jak z ludźmi, ale bez problemu dawało się zauważyć, że psy chętniej podążają wskazówkami społecznego robota niż mechanicznej podstawki, dłużej pozostają w jego pobliżu i go obserwują.

5924653548_6a3f648809

Jakiś czas temu widziałam zabawkę dla psa, właśnie robota, który miał stanowić towarzystwo dla zostawianych samotnie w domu czworonogów. W „Zaklinaczu psów” nadmiar energii psy rozładowują na bieżni, jeśli właściciel nie ma czasu na dłuższy spacer. Są już psy z bionicznymi kończynami. Na razie w tzw. normalnym życiu nie spotkałam nikogo, kto używałby jakiejkolwiek tego typu konstrukcji dla psa, ale prawdopodobnie jeszcze za mojego życia to się zmieni. Psy zdają się świetnie adaptować do współdziałania z maszynami. W wizji przyszłości, w świecie opanowanym przez cyborgi, obstawiam, że roboty przejęłyby naszych najlepszych przyjaciół do swoich celów, a psy chętnie by na to poszły.

Więcej o doświadczeniu przeczytacie http://www.sciencedaily.com/releases/2013/09/130912104839.htm

Foto:  lamont_cranston, Janne Moren

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*