Na kogo oddać 1%

Koka
Koka

Dziś się dowiedziałam, że jakiś mikroskopijny procent polaków przeznacza swój jeden procent podatku na Organizacje Pożytku Publicznego. Powodów takiego stanu rzeczy jest na pewno kilka. Moim zdaniem jednym z nich może być brak zaufania do różnorakich fundacji oraz niewiedza komu ten swój 1% powierzyć, żeby się nie zawieść.

Takim właśnie osobom dedykuję ten wpis. Obie organizacje znam osobiście – miałam od nich u siebie psy na domu tymczasowym. Znam wszystkich prezesów, trochę wolontariuszy, wiem w jaki sposób obie fundacje działają, jakie są ich cele. Moim zdaniem możecie im swój jeden procent powierzyć.

Oto one:

Fundacja SOS-Amstaffy

15664_509761609094029_1051178767_n
Pipin

Tam skierowałam swoje kroki po podjęciu decyzji, że chcę być domem tymczasowym. Fundacji wtedy praktycznie nie znałam. Zrobiłam wywiad wśród znajomych, pogrzebałam trochę w internecie. Nie zawiodłam się. Współpracowało mi się bardzo dobrze. Nie mam zastrzeżeń do działania organizacji.

Jest to fundacja dość mała, która głównie zajmuje się opieką nad bullowatymi z łódzkiego schroniska. Amstaffy, pitublle, bullteriery bardzo źle znoszą pobyt w schronisku, ich szanse na adopcje są niewielkie z powodu m.in. krążących stereotypów. Fundacja stara się to zmienić. Wolontariusze jeżdżą do schroniska, wyprowadzają psy na spacery, próbują je poznać, robią im piękne zdjęcia. Podopieczni  zyskują w ten sposób szanse na dom. Poza tym chore czy wymagające są ze schroniska zabierane, umieszczane w domach tymczasowych lub, jeśli fundusze na to pozwalają, w hotelach. Tam są diagnozowane i leczone, czasem sterylizowane/kastrowane.

Niestety tylko część bullowatych da się wyciągnąć ze schroniska, bo fundacja nie ma tyle pieniędzy, żeby wszystkie je umieścić w bardziej przyjaznych hotelach. Stąd apel o wspomożenie 1%.

To z sos-amstaffy.pl była Koka i Pipin, które szczęśliwie znalazły domy.

Fundacja Niechciane i Zapomniane

1622828_10151922208536980_1831063777_n-570x570
Lola

To już znana marka. Fundacja działa od kilku dobrych lat. Na całą Polskę rozgłos przyniosła jej kampania „Przyjaciół się nie wyrzuca” na łódzkich śmieciarkach.

Jeszcze jakiś czas temu fundacja działała podobnie jak inne fundacje – umieszczając skrzywdzone zwierzaki w hotelach, domach tymczasowych czy klinikach weterynaryjnych. Od tego roku działa ośrodek adopcyjny, gdzie zgromadzeni są wszyscy podopieczni – psy, koty, świnka Balbinka oraz koziołek Maniek. Są tam wygodne boksy, a dla zmarźlaków – kojce wewnątrz ogrzewanego budynku, duży trawiasty wybieg. Fundacja wkłada dużo serca w to aby było czysto, a zwierzaki czuły się tam jak najlepiej.

Ośrodek pozwolił na zaoszczędzenie pieniędzy z dość drogich hoteli, ale sam ze względu na dużą liczbę zwierzaków, też generuje spore koszty.

To z niechcianeizapomniane.pl była Lolcia, która przebywa już obecnie w wymarzonym domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *